Przez tczewskie Alpy czyli Poligonową przez Rokitki do Śliwin. Testowałem Strawę I Runtastic które chodziły na tym samym czujniku i porównywałem z licznikiem różnice są znaczne.
dystans czas AVG MAX ALT kalorie
Strava 13,60 47,34 17,3 39,6 69 319
Runtastic 13,63 41,28 19,7 37,97 84 398
Licznik 13,68 42,40 19,4 38,4
Jak widać strava liczy coś nie tak licznik był ustawiony pod koło runtastic również różnica czasu kalorii średniej alt calorii zbyt duża.
Do KIEZMARKA POD WIATR POWRÓT PRZECIWNIE. NIGDY NIE BYŁEM ZWOLENNIKIEM GRUBYCH OPON , ALE NA TYM ROWERZE SIę ICH NIE ODCZUWA UDAŁO SIę OSIĄGNĄĆ ŚREDNIĄ NIEZŁA ŚREDNIĄ NA 70 KM BEZ NAPINANIA. Jeszcze mi Strava 3 medale podarowała za rekordy na trasie. JEDNYM SŁOWEM NA SZOSIE PŁASKIEJ TYPU ŻUŁAWSKIEGO I POD SPORY WIATR BARDZO POZYTYWNIE. CZAS NA TEST PODJAZDOWY. CIEKAWE RUNTASTIC TROCHĘ I INACZEJ LICZY NIŻ STRAWA A CHODZĄ NA TYM SAMYM CZUJNIKU PRĘDKOŚCI. sTRAVA MA ZNACZĄCO DŁUŻSZY CZAS JAZDY Z CZEGO TO WYNIKA? NASTĘPNY TEST BĘDZIE NA 3 PROGRAMACH I LICZNIKU I ZOBACZYMY KTÓRY JEST DO BANI.
Test nowego sprzętu. Zakup roweru o którym marzyłem sprawił mi wiele radości. To była miłość od pierwszego zobaczenia teraz czekam na wzajemność na wyprawach. Rower stworzony do wypraw arcydzieło Treka. Opis zachwyca http://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-sz... teraz praktyka zadowolony i szczęśliwy jazda próbna
Z grupą z rana udaliśmy się do Lubieszewa następnie już w 3 Andrzej Wojtek i ja do Malborka , gdzie skonsumowaliśmy mega pizzę. Przez pola do Miłoradza i na kolacje do domku. Było chłodno ale słonecznie i nareszcie z wiatrem w plecy. Poznałem na rajdzie kilku ciekawych ludzi , nawiązały się przyjażnie i rowerowe propozycje i to jest dodana wartość wyjazdu.
Pogoda 1 dnia nie rozpieszczała, wilgotny zimny pólnocny przenikliwy wiatr.. Praktycznie do Sztutowa pod wiatr czyli prawie 70km. Zwiedzanie obozu z przewodnikiem zawsze niesie duże doznania. Po zainstalowaniu się N. Dworze i grochówce udaliśmy się na zabawę. Było uroczo szalenie i spontanicznie śpiewały Live niezapomniane "Bursztynki".
Jasson wielki prowadzi spontaniczna prelekcje dla młodziezy czyli takie mini Kolosy. było kaczo byczo i indyczo
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.