Operacja Bornholm 7
Piątek, 4 lipca 2014
· Komentarze(0)
Kategoria Born. 2014
Dzisiaj kolejna runda do stolicy w Ronne miasto nie zachwyciło. Trasa bardzo. Piękne ścieżki słońce, lekki wiaterek. Za miastem plażowaliśmy godzinę. Małe zakupy w netto to najtańszy sklep na wyspie. Ceny kosmiczne lód jedna gałka w wafelku 10 zł.
kilka fajnych wiatraków, kościółków malownicze wioski a na obiadokolację lazania z tuńczykiem którą sam przyrządziłem.

Latarnia w Ronne stolicy wyspy.


Zabytkowy kościół rotundowy w Nyker © beduks

Patryk na brzydkim rynku w Ronne © beduks

Uliczka w Ronne © beduks

Przy latarni w Ronne © beduks

Damian w Ronne © beduks

Promy w Ronne olbrzymie © beduks

Kościół w Ronne w remoncie © beduks

Wiatrak w działającym młynie w Aakirkeby © beduks

Nadmorskie plenery na południu wyspy zasłania Patryk © beduks

Jasiu nad morzem © beduks
kilka fajnych wiatraków, kościółków malownicze wioski a na obiadokolację lazania z tuńczykiem którą sam przyrządziłem.

Latarnia w Ronne stolicy wyspy.


Zabytkowy kościół rotundowy w Nyker © beduks

Patryk na brzydkim rynku w Ronne © beduks

Uliczka w Ronne © beduks

Przy latarni w Ronne © beduks

Damian w Ronne © beduks

Promy w Ronne olbrzymie © beduks

Kościół w Ronne w remoncie © beduks

Wiatrak w działającym młynie w Aakirkeby © beduks

Nadmorskie plenery na południu wyspy zasłania Patryk © beduks

Jasiu nad morzem © beduks

No i poszły konie po betonie.na zaplanowaną trasę rano ruszamy w trójkę Marcelin, Jasiu i ja.Patrykowi z mojej grupy dokucza przemęczenie achilesów to norma w rowerowaniu. Reszrta postanawia odpocząć. Jedziemy pod wiatr silny na zachodniączęść wyspy. W małym miasteczku Kristiansedt zwidzamy kościół protestancki i co szok. Otwarty w środku kącik zabaw dla dzieci - dlaczego mają się meczyć kiedy ich rodzice przyszli porozmawiać z Bogiem. Kawa herbata śmitanka kubki. - Wierny nie musi być ascetą- pozostawiony sprzęt elektroniczny laptop wzmacniacz nie trzeba pilnować bo kradzież w tym kraju to bardzo niesmaczna i niespotykana sprawa. Nawet monety na datki leżały sobie luzem. Jeszcze nie wiem ale za kilka godzin sam orzekona się co to szanowanie czyichś rzeczy. Jedziemy na zachodnie wybrzeże tam atrajcje niwoczesny helikopter wizili ludzi na loty widokowe nas nie stać Unia B. Ruszamy wybrzeżem do Alinge trasa cudowna ale trudna sporo podjazdów górki spore. Atrakcja turystyczna Jon Kapel bardzo dużo turystów podziwia skaliste urwiska i groty gdzie po mozolnym zejściu schodami i powrocie robimy fotki.jedziemy dalej wybrzeżem widoki zachwycające dociramy do ruin największej okazałej twierdzy Hammershus na Bornholmie no i jest co oglądać. Sporo fotek . Szalony zjazd do Alinge 60 km na godzinę na samcypel północny wyspy. Coś chłodno zaglądam do sakwy szukam bezrękawnika ni ma. I szok tam były wszystkie dokumenty, paszport, karty bankomatowe kasa pol i duń i bilet na piwrót. Ni mogę uwierzyć ale nie ma. W trybie sprinterskim wracamy pod zamek 6 km chłopaki ow wysiłku zsinieli. Jadę patrzę modlę się i bingo pod najbardziej uczęszcznym obeliskiem leży bezrękawnik z kasą i cał resztą nieruszony. Co za kraj.
































































































