Eksploracja i inspekcja największej rowerowej inwestycji w Tczewie.Za namową Grześka ruszyłem na plac budowy pierwszej sensownej, długiej ścieżki rowerowej w Tczewie. Bardzo mi się podobało to, ze jest właściwie wyprofilowana, tylko jeden poważniejszy łuk. Wtopiona w krajobraz, momentami jechałem powyżej dachów TIRów. Jest w większości trochę oddalona od drogi wojewódzkiej 91. Taki odcinek od Kariny na Górki to już coś, jest węzeł z aleją Kociewską. Przydał by się łącznik przez Targową na stare miasto. Zostało sporo do zrobienia, ale to wielki krok naprzód w zacofanym ścieżkowo Tczewie. widok w kierunku Kariny od Królowej Marysieńki Od Marysieńki w kierunku Jagielońskiej piękna ska przejście koło Maca
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.