Powrót z Torunia to piękna pogoda wiatr głownie w plecy i fajna jazda. Pierwsze 20 km ścieżka po torowisku 20 km w kierunku Unisławia. Po drodze zwiedziłem świetnie zachowany zamek Krzyżacki w miejscowości Zamek Bierzgłowski. Obecnie własność diecezji toruńskiej. Zastanawiam się czy euforia władz nowej wolnej Polski w 1992 pozwalała rozdawać tak znakomite budowle. Pobyt w mieście zakochanych czyli Chełmnie to duża przyjemność . Miasto pełne zabytków z pięknym rynkiem i okazałym ratuszem. Dalej trochę terenem nadwiślańskim do Grudziądza którego postępy w renowacji szczególnie w okolicy nadwiślańskiej są imponujące. Dalej prez Korzeniewo, Tymawę do Gniewu skąd bardzo szybko drogą 91 do domku. Trasa o wiele ciekawsza od ubiegłorocznej wtedy jechałem przez Chełmżę. Piękna prędkość maksymalna.
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.