Jantarowa wiosna i maksymalna depresja.
Niedziela była bardzo chłodna. Jednak słoneczna w związku z tym, no gdzie chyba nad morze do Jantara tam tak pięknie w końcu pierwsze dni wiosny. Jazda do Jantara była dosyć uciążliwa zimny wiatr w twarz dawał się we znaki. Po zrobieniu kilku fotek na plaży ruszyłem w dalszą drogę niedaleko za Rybiną spotkałem ekipę z Elbląga z legendarnym Mariuszem Sierra na czele. Po postoju w Marzęcinie i małym co nieco. Ruszyliśmy w dalszą trasę moim celem była największa depresja w Polsce miejscowości Raczki Elbląskie. Razem z Mariuszem dojechaliśmy do tej miejscowości znalezienie tablicy przysporzyła nam Trochę problemów ale w końcu się udało parę fotek i wio do Elbląga. Namówiłem Mariusza na pyszną kolację w restauracji Chińskiej Wank w centrum miasta. Wołowina po seczuańsku była wyborna. Następnie ruszyłem bardzo szybkim tempem na dworzec PKP bo czasu było bardzo mało. Pożegnałem Mariusza wskoczyłem z rowerem do pociągu i ruszyłem w kierunku Tczewa zdecydowałem się nie wracać na kołach ponieważ wiecie że droga z Elbląga jest nieciekawa brak pobocza nadeszła noc i wiał bardzo zimny wiatr. Wycieczkę uważam za bardzo udaną

Steblewskie ruiny stały punkt na trasie nad morze © beduks

Te ruiny robią wrażenie Steblewo © beduks

Steblewska panoramka © beduks

W Steblewie © beduks

Nadmorskie klimaty © beduks

Panorama Jantar © beduks

Piękna plaża w Jantarze © beduks

Jantarowa wiosna © beduks

Max polska depresja © beduks

Z legendarnym Sierrą na nie w depresji © beduks

Sierra przekracza Elbląg river © beduks

Elbląg by night © beduks




