Wysoczyzna elbląska czyli gościnne występy.
Z rana wraz z Wojtkiem ruszyliśmy pociągiem do Elbląga następnie wypiliśmy kawę w McDonaldzie. Nie sądziłem że to będzie tak fantastyczna wycieczka. Od startu panował bardzo dobry klimat więc jechało się fajnie. Bardzo lubię podjeżdżać zawsze takie katowanie pod górkę sprawiało mi jakąś sado masochistyczną radochę. Zresztą Podjazd jest to mierzenie swojej psychiki swojego poczucia wartości i cech wolicjonalnych. Dam radę czy wymięknę chyba dam radę, może nie dam rady te wątpliwości zawsze niezmiennnie mną targają jednak już na szczycie zawsze jestem szczęśliwy. Szybkim tempem dotarliśmy nad jezioro martwe trasa nie była łatwa sporo terenu. Następnie asfalcikiem zjazdy piękne w kierunku Fromborka. W Narusie się odpaliliśmy ognisko było sympatycznie jedliśmy Kiełbaski była nawet Rybka. Krótkie zwiedzanie Fromborka i następnie trochę asfaltem później terenem dojechaliśmy do Tolkmicka. Osobiście dla mnie był to najpiękniejszy odcinek trasy piękny zjazd w dolinę Stradanki to niezapomniane wrażenia nie sądziłem że na wysoczyżnie jest, aż tak pięknie. Kilka fotek w Tolkmicku niestety Port zamknięty remont. Płytami pomknęliśmy dalej w na Elbląg po drodze oczywiście cóż by innego ognisko. Następnie pięknymi asfaltami ruszyliśmy w kierunku Elbląga tam pożegnaliśmy się z częścią naszej grupy w dalszą trasę wybrali się z nami Artur i Damian. Mieli doprowadzić nas do końca miasta na Rogatki w zasadzie leż to hardkorowcy prawdziwi twardziele i postanowili odprowadzić nas aż do Tczewa za co im serdecznie dziękuję. Po drodze zwiedziliśmy jeszcze wrota przeciwpowodziowe na kanale Jagiellońskim. Już ciemnościach ruszyliśmy w kierunku Tczewa przez Nowy Staw kilka kilometrów zanim niespodzianka w naszym kierunku wyjechał Leszek. W Tczewie jeszcze mały Posiłek w imbis kepap pożegnaliśmy naszych elbląskich przyjaciół i tak zakończył się ten pełen wrażeń dzień. Szczególne podziękowania za wspaniały klimat należą się oczywiście Arturowi i reszcie ekipy z Elbląga. Na koniec dodam że zadziwiła mnie twardości nieustępliwość Damiana to Twardy chłop pozdrawiam wszystkich zapraszam na trip pt. najwyższa góra północy Polski Wieżyca. z finałowym grilem umienia.
Wysoczyzna trasa © beduks
Rowerowe gadki nie gatki nad jeziorem martwym © beduks
Pierwszy postój na wysoczyżnie © beduks
Prawie klony © beduks
Ekipa doborowa © beduks
Pod krową w Rychnowach © beduks
Ławeczka prawie jak w Wilkowyjach © beduks
Wtopieni w naturę © beduks
Ogniskujemy © beduks
A mówią że kamienne kręgi to relikt przeszłości © beduks
Menu ogniskowe © beduks
Kot podelbląski © beduks
Jakiś malowany © beduks
Siedzą piją lulek nie pala ale tabakę zażywają © beduks
Jakiś nowy image © beduks
Po prostu spontan na miarę © beduks
Rybki też były © beduks
Fromborkowo © beduks
Wieża we Fromborku © beduks
Na wzgórzu katededralnym Frombork © beduks
Ten gość jak by umiał mówić to by o Koperniku powiedział live © beduks
Monochromatycznie czy romantycznie 2 w jednym © beduks
Serducho już słabiutkie u tego dębu © beduks
Frombork port © beduks
Panoramka Fromborka a w zasadzie zalewu z Fromborka © beduks
widok na miasto FROMBORK © beduks
Zalew na tle czy tam na tle zalewu © beduks
Artur umie skomponować fotę © beduks
Kościół w Pogrodziu © beduks
Tu się klują motyle © beduks
Ten piękny fragment przed Tolkmickiem © beduks
Prawdziwy jar wysoczyzny © beduks
Na wałach Tolkmita © beduks
Na trasie © beduks
Jedzie bez ubezpieczenia © beduks
Prawie jak na fotoradarze © beduks
Pod słońce ciut © beduks
Ekipa dotarła do Tolkmicka © beduks
W Tolkmicku © beduks
Pięknie nad zalewem wiślanym © beduks
Widok na Elbląg przed zmierzchem © beduks
Wrota przeciwpowodziowe kanał Jagieloński © beduks
Banhoff Dirschau © beduks
DST
141.16 km
Teren
16.00 km
Czas
07:23
VAVG
19.12 km/h
VMAX
57.60 km/h
Temp.
5.0 °C
Kalorie 4047 kcal
W górę
651 m
Sprzęt Author Mission
Aktywność Jazda na rowerze
beduks
Tczew
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.
Dystans całkowity 72436.86 km
Dystans w terenie
1981.80 km (2.74%)
Czas w ruchu
162d 22h 22m
Suma w górę
397301 m
Prędkość średnia: 18.32 km/h
Baton statystyk
Profil Profil bikera
Więcej statystyk Statystyki rowerowe
Wykres roczny