Dzień 3 Lombardia Piemont i Genua Liguria.
Poniedziałek, 29 czerwca 2015
· Komentarze(0)
Kategoria Włochy i Syc. 2015
29.06.2015
Raniutko pożegnałem mojego miłego gospodarza i ruszyłem na bardzo długi etap do Genui. Było w miarę płasko. Rolniczy Piemont bardzo urokliwy, słuchając adiobooka szybko parłem do przodu. Przed genuą to już Liiguria bardzo wymagający podjazd 400 m w górę. Jednak zjazd 10 km do Genui okazał się czystą przyjemnością. Miasto mnie oczarowało. Prawdziwy klimat starodawnego portu , piękna starówka , mnóstwo turystów. Fotki przy naj zabytkach, domu rodzinnym Kolumba, żaglowcu z filmu Polańskiego Piraci w którym zagrał Władysław Komar nieżyjący olimpijczyk. Już po zmroku ruszyłem wzdłuż wybrzeża na południe w poszukiwaniu miejsca na nocleg. Poszukiwanie to wielki dramat 18 km i mirze ogrodzone płotem, wszystkie posesje też, parki pozamykane. Po północy znalazłem miejsce przy samej drodze na małym parkingu. Dręczył mnie niestety kot który przychodził do mnie uruchamiając czujkę ruchu włączając wielki reflektor który mnie wybudził i wystraszył. Kot był uparty, odganiałem jak mogłem a bestia ciągle przyłaziła. Złapałem kilka cennych godzin snu. Był to bardzo długi pewnie najdłuższy etap.


Most w Pavii © beduks

Tak ogromnej figury na Kościele nie widziałem nigdzie Tortona © beduks

Pad największa rzeka Włoch © beduks

Zmęczenie podjazdowe © beduks

Zaczynam długi zjazd prawie 10 km © beduks

Widoki coraz ciekawsze © beduks

Żaglowiec z filmu Polańskiego Piraci © beduks

Figura na żaglowcu © beduks

Dom rodzinny Kolumba © beduks

Genua plac Ferrara © beduks

Rowerek latarnia © beduks

Genua piękne miasto © beduks
Raniutko pożegnałem mojego miłego gospodarza i ruszyłem na bardzo długi etap do Genui. Było w miarę płasko. Rolniczy Piemont bardzo urokliwy, słuchając adiobooka szybko parłem do przodu. Przed genuą to już Liiguria bardzo wymagający podjazd 400 m w górę. Jednak zjazd 10 km do Genui okazał się czystą przyjemnością. Miasto mnie oczarowało. Prawdziwy klimat starodawnego portu , piękna starówka , mnóstwo turystów. Fotki przy naj zabytkach, domu rodzinnym Kolumba, żaglowcu z filmu Polańskiego Piraci w którym zagrał Władysław Komar nieżyjący olimpijczyk. Już po zmroku ruszyłem wzdłuż wybrzeża na południe w poszukiwaniu miejsca na nocleg. Poszukiwanie to wielki dramat 18 km i mirze ogrodzone płotem, wszystkie posesje też, parki pozamykane. Po północy znalazłem miejsce przy samej drodze na małym parkingu. Dręczył mnie niestety kot który przychodził do mnie uruchamiając czujkę ruchu włączając wielki reflektor który mnie wybudził i wystraszył. Kot był uparty, odganiałem jak mogłem a bestia ciągle przyłaziła. Złapałem kilka cennych godzin snu. Był to bardzo długi pewnie najdłuższy etap.


Most w Pavii © beduks

Tak ogromnej figury na Kościele nie widziałem nigdzie Tortona © beduks

Pad największa rzeka Włoch © beduks

Zmęczenie podjazdowe © beduks

Zaczynam długi zjazd prawie 10 km © beduks

Widoki coraz ciekawsze © beduks

Żaglowiec z filmu Polańskiego Piraci © beduks

Figura na żaglowcu © beduks

Dom rodzinny Kolumba © beduks

Genua plac Ferrara © beduks

Rowerek latarnia © beduks

Genua piękne miasto © beduks




