śnieg z deszczem pogoda antyrowerowa Z Jarkiem jako jedyni przedstawiciele Tczewa ruszyliśmy na kultowe grudniowe pączki do cukierni Jędruś w Nowym Stawie. Tam zastaliśmy 12 odważnych bikerów z Elbląga i 3 tczewiaków którzy przyjechali autem. Po ciachu i kawce , oraz miłych rowerowych pogawędkach ruszyliśmy do Tczewa. Pogoda była jakaś antyrowerowa deszcz i czasem mokry śnieg skutecznie uprzykszały jazdę. Na moście knybawskim silny zimny wiatr targał rowerem. W domku grzane wino pyszne i jeszcze lepsza niedzielna kaczka poprawiły mi humor.
Komentarze (2)
Miło było wszystkich zobaczyć szacun za jazdę w takiej pogodzie :)
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.