Na zaproszenie Klubu "Bąbelki" z Gdańska udałem się na 2 dniowy rajd po Kaszubach. Start z Pruszcza Gd. gdzie dojechałem skm. W Żukowie czekał na mnie Andrzej S. Po drodze złapałem gumę już 2 w ciągu miesiąca. Ruszyliśmy razem do Kartuz i Chmielna, tuż za tą miejscowością dopadliśmy 50 osobową grupę zasadniczą. Przez Borucino dojechaliśmy do Stężycy gdzie posililiśmy się pomidorową. Dalej terenem do Garczyna, tam w hotelu była nasza baza. Ponieważ było nam mało objechaliśmy dookoła jezioro Garczyn i po smacznej obiadokolacji przystąpiliśmy do turystycznego biesiadowania. Było ognisko, tańce ogólnie fajnie i wesoło.
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.