Samochodem z żoną do Kalisk. Tam spotkanie ze spora ponad 50 osobowa grupa bikerów. Trochę lasami i terenem. Pyszne śniadanko na trasie i żurek z atrakcjami w Nowej Karczmie. Sesja zdjęciowa z orłem w Będominie i dotarliśmy do mety w Wielkim Klinczu.Tam liderów tczewskich do swojej rezidentos w Kościerzynie zaprosiła Monika z Marcinem było śpiewnie i nawet tanecznie, a na pewno bardzo sympatycznie i wesoło.
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.