Po olbrzymiej jajecznicy u pani Krysi ruszyliśmy w długą trasę do domu. Było bardzo ciepło wiatr niestety nie sprzyjał jechaliśmy dosłownie cała czas na spotkanie z zefirkiem.Trasa miała sporo podjazdów jak to na Kaszubach, jednak przy takiej pogodzie to była czysta przyjemność. Do domu dotarłem tuż po 21.00. Garmin po 3 dniach użytkowania wydaje się urządzeniem intuicyjnym choć bardzo zaawansowanym, ilość możliwości jet porażająca teraz czas na studiowanie podręcznika użytkownika i dalsze testy Bardzo fajne wsparcie daje strona Garmin Connect która zapisuje treningi i wszystkie dane można z niej wklejać kody na bloga czego niestety nie posiada runtastic.
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.