Gruzja i Armenia dzień 11 do Araratu.
Środa, 6 lipca 2016
· Komentarze(0)
Kategoria Gruzja i Arm. 2016
Pospaliśmy dłużej niż zwykle i ruszyliśmy na trasę przy sporej temperaturze. Jechaliśmy owocową doliną pełną sprzedawców różnych fruktów, wina i czaczy. Na trasie spotkaliśmy sympatycznych włochów z którymi kilkakrotnie wyprzedzaliśmy się tego dnia. Na trasie poczęstowano nas owocami i lawaszem, miły niespotykany w Europie gest. Pan z Iranu również nas ugościł kawiorem i szaszłykiem. Długo i namiętnie w upale na podjazdach. Przejazd przez czerwony kanion i bardzo długi zjazd do miasta Ararat. Słynnej góry nie było widać bo pogoda padła. ( pozostała nadzieja na rano ). Zaczęło padać, ale uczynni mieszkańcy pilotowali nas do spokojnego hoteliku , gdzie pojedliśmy pysznego arbuza.

Campingowo rewelacja © beduks

ruszamy na Ararat © beduks

Czubek czy góra co ja tutaj robię? © beduks
Ranek wita nas widokami © beduks

Zatrzymuje czas © beduks

Alkoholowa dolina © beduks

Precjoza czereśniowe © beduks

Jest wybór winny © beduks

Podjazdy moja pasja © beduks

Podjazd z bufetem za free © beduks

Co za tym wzniesieniem jasne kolejny podjazd polecam na ukojenie nerwów © beduks

Teraz tylko w dół © beduks

Włosi jeżdżcy tacy sobie za to mili © beduks

Cmentarnie i widokowo © beduks

Na Ararat © beduks

Irańczycy mili ludzie © beduks

Kawior i lawasz od pana z Iranu czemu nie szaszłyk też był © beduks

Przyrodniczo po Armeńsku © beduks

Naprawdę ciekawe miejsce na rowerowanie © beduks

Panorama każda piękna jak każda inna © beduks

Cmentarzyk bardzo wysoko © beduks

Pogoda sprzyja zmęczenie narasta © beduks

Holendrzy maja pod góę my już nie © beduks

Na dole czeka na nas niezwykły Ararat © beduks

Damian i Armenia © beduks

Campingowo rewelacja © beduks

ruszamy na Ararat © beduks

Czubek czy góra co ja tutaj robię? © beduks

Ranek wita nas widokami © beduks

Zatrzymuje czas © beduks

Alkoholowa dolina © beduks

Precjoza czereśniowe © beduks

Jest wybór winny © beduks

Podjazdy moja pasja © beduks

Podjazd z bufetem za free © beduks

Co za tym wzniesieniem jasne kolejny podjazd polecam na ukojenie nerwów © beduks

Teraz tylko w dół © beduks

Włosi jeżdżcy tacy sobie za to mili © beduks

Cmentarnie i widokowo © beduks

Na Ararat © beduks

Irańczycy mili ludzie © beduks

Kawior i lawasz od pana z Iranu czemu nie szaszłyk też był © beduks

Przyrodniczo po Armeńsku © beduks

Naprawdę ciekawe miejsce na rowerowanie © beduks

Panorama każda piękna jak każda inna © beduks

Cmentarzyk bardzo wysoko © beduks

Pogoda sprzyja zmęczenie narasta © beduks

Holendrzy maja pod góę my już nie © beduks

Na dole czeka na nas niezwykły Ararat © beduks

Damian i Armenia © beduks




