Gruzja i Armenia dzień 13 wracamy do Gruzji.
Piątek, 8 lipca 2016
· Komentarze(1)
Kategoria Gruzja i Arm. 2016
Rano przy składaniu namiotów lunął silny deszcz. Obsługa stacji paliw wsparła nas daj ac nam do dyspozycji całkiem wygodny pokój socjalny. Niebawem przyszła pani z restauracji i przygotowała dla nas bardzo smaczne wprost królewskie śniadanie. Czego tam nie było ? Smakołyki regionalne i domowe przetwory dostaliśmy również paczki na drogę z owocami. Deszcz nie ustawał cóż trzeba ruszać po mokrym. Droga wiodła cały czas lekko pod górę. Zaraz za miastem wyszło słońce i zrobiło się pięknie , choć nie do końca bo znowu złapałem gumę. Długo i namiętnie podjeżdżaliśmy w kierunku gruzińskiej granicy , było coraz wyżej i coraz chłodniej. Przejście granicy bez problemów choć sama placówko co nie co egzotyczna i dzika. Rozpoczął się najtrudniejszy chyba odcinek na wyprawie. Jechaliśmy pod górkę ok 5 % i nie to było najgorsze tylko bardzo silny chodny przeciwny wiatr , który zabierał siły, droga też była kiepskiej jakości. O czym powiedzieli nam niemieccy rowerzyści mijani przed granicą. Ubieraliśmy coraz to nowe ubiory bo temperatura na płaskowyżu spadła do 9 stopni . Przed kolacja dotarliśmy do wiejskiego sklepu na zakupy. Dostaliśmy pyszny kawał sera od mieszkańca w prezencie a co prawdziwy rarytas. Tylko dlaczego oni chodzą w zimowych czapkach latem. Na wysokości 2150 mnpm rozbiliśmy namioty zjedliśmy kolejna jajecznice , myć nie było się gdzie więc dzień dziecka. Mocno zmęczeni poszliśmy spać na naszym wysokogórskim biwaku. za 3 km będzie 1000 km na wyprawie.

Śniadanie mistrzów © beduks

Armeńsko polska kulinarna integracja © beduks

Ku granicy © beduks

Masa mięska © beduks

Co raz bliżej do Gruzji © beduks

Drogi gruzińskie czyli pułapki © beduks

Spokojnie plenerowo bez aut i ludzi © beduks

Spokój i bardzo fajna traska © beduks

Szaszłykowa dolina © beduks

Teraz tylko zjazdy jak miło © beduks

Aura jest z nami i AS © beduks

Takie owoce sprezentowane © beduks

Miasto gdzie królują krowy © beduks

Wolność dla woła © beduks

Niemcy wymiatają © beduks

Jazda jazda © beduks

Biwak płaskowyżowy © beduks

Tylko dlaczego ludzie chodza tu w czapkach latem? © beduks

Górski płaskowyż jest chłodno 6 stopni © beduks

Niby wysoiko a gór nie widać © beduks

Nasz wysokogórski nocleg 2150 mnpm © beduks

Śniadanie mistrzów © beduks

Armeńsko polska kulinarna integracja © beduks

Ku granicy © beduks

Masa mięska © beduks

Co raz bliżej do Gruzji © beduks

Drogi gruzińskie czyli pułapki © beduks

Spokojnie plenerowo bez aut i ludzi © beduks

Spokój i bardzo fajna traska © beduks

Szaszłykowa dolina © beduks

Teraz tylko zjazdy jak miło © beduks

Aura jest z nami i AS © beduks

Takie owoce sprezentowane © beduks

Miasto gdzie królują krowy © beduks

Wolność dla woła © beduks

Niemcy wymiatają © beduks

Jazda jazda © beduks

Biwak płaskowyżowy © beduks

Tylko dlaczego ludzie chodza tu w czapkach latem? © beduks

Górski płaskowyż jest chłodno 6 stopni © beduks

Niby wysoiko a gór nie widać © beduks

Nasz wysokogórski nocleg 2150 mnpm © beduks




