Gruzja i Armenia dzień 15 bezdroża i wertepy.
Niedziela, 10 lipca 2016
· Komentarze(0)
Kategoria Gruzja i Arm. 2016
Po wygodnym noclegu ruszyliśmy dosyć dobrym asfaltem lekko pod górkę do Adigeni. Zaraz za tym miasteczkiem rozpoczynał się legendarny dla rowerzystów podjazd na przełęcz pod Khulo. Brama do Azji lub do Europy. 38 km mordęgi po kamlotach załamuje. Po drodze była chatka bar z miejscowymi specjałami. Asfaltu brak niby kiedyś był ale się całkiem sfilcował. Na przełęczy spotkaliśmy Francuzów jadących do Japonii wyprawa na rok. Za Khulo anglika z Londynu na poziomce zmierzał do Chin. Kolacja w restauracji a co nam tam. Zaczął padać deszcz i zaczęliśmy szukać schronienia na drodze był opuszczony hotel w nim otwarte okno i małe pomieszczenie z 2 łózkami, władowaliśmy się o zmroku razem z rowerami. Było ciepło, sucho, spokojnie i egzotycznie.

Andrzej pomaga małej dziewczynce © beduks

Dziko i przyrodniczo © beduks

Krowie historie nieustannie © beduks

Kochają mosty © beduks

Chaczapuri w chatce w górach © beduks

Andrzej gotuje pierogi © beduks

Z francuzami w górach wyprawa na rok © beduks

Mżawka i chmury 2025 mnpm © beduks

Na przełęczy pod legendarnym Khulo © beduks

W kierunku Khulo © beduks

Pan z Londynu na poziomce do Chin © beduks

Kanion gruziński © beduks

Czas szukać noclegu © beduks

Andrzej pomaga małej dziewczynce © beduks

Dziko i przyrodniczo © beduks

Krowie historie nieustannie © beduks

Kochają mosty © beduks

Chaczapuri w chatce w górach © beduks

Andrzej gotuje pierogi © beduks

Z francuzami w górach wyprawa na rok © beduks

Mżawka i chmury 2025 mnpm © beduks

Na przełęczy pod legendarnym Khulo © beduks

W kierunku Khulo © beduks

Pan z Londynu na poziomce do Chin © beduks

Kanion gruziński © beduks

Czas szukać noclegu © beduks




