Zimowy Cypr 2017 dzień 2 Limassol i Pafos
Wstaliśmy tuż przed wschodem słońca i mogliśmy obejrzeć piękne zjawisko nad morzem Śródziemnym. Noc była chłodna ale w namiocie znośnie. Po turystycznym śniadaniu ruszamy brzegiem morza do Limassol. Czułem, ze coś nie tak jest z moimi sterami w kierownicy okazało się , ze przy składaniu roweru wypadła większość kulek i dalsza jazda była prawie niemożliwa. Zamiast łożyska użyłem plastykowej trytki i pomysł wypalił znakomicie . Dojechałem prawie 20 km do serwisu gdzie za 30 eu założono mi nowy nowoczesny komplet łożysk. Za dużym Limassol bardzo turystycznym miastem zaczęły się podjazdy i wspaniałe widoki było miło i ciepło. Spotkaliśmy nawet kilku kapiących się w morzu. Wjechaliśmy jakieś 300 m alt i zaczęły się szalone zjazdy do znanego na Cyprze miejsca skały Afrodyty. Równo ze zmrokiem wjechaliśmy do Pafos gdzie po krótkich poszukiwaniach znależliśmy nasz nocleg u Iroany z Warmshowers. Gospodyni przywitała nas zrobiła herbatę i już więcej jej nie zobaczyliśmy. Był to najdłuższy etap na wyprawie jednak z pewnością nie najtrudniejszy. Po dobrej jajecznicy zasnęliśmy nabierając sił do dalszych górskich etapów.

Nasze obozowisko © beduks

Wschód nad morzem Śródziemnym © beduks

Śniadanie nietypowe w zgodzie z łańcuchem pokarmowym © beduks

Trasa bajeczna terenowa © beduks

Słoneczny cypryjski poranek © beduks

Plaża w Limassol © beduks

Jaja po Limassolsku © beduks

Z tasy słoneczne pomarańczowej © beduks

Rowery miejskie Limassol © beduks

Zamek Kolossi © beduks

Podjazd ponad 100 alt © beduks

Wyspa bardzo historyczna © beduks

Zaczęły się zjazdy © beduks

Przy skale Afrodyty © beduks

Skała Afrodyty z oddali © beduks

Ta słynna skała © beduks

Costa de Limassol © beduks

Kolacja sama się nie zrobi © beduks

Meta u Iroany © beduks




