Zimowy Cypr 2017 dzień 5 część turecka wyspy i Nikozja
Czwartek, 26 stycznia 2017
· Komentarze(0)
Kategoria Zim. Cypr 2017
Rano ruszyliśmy z Campusu i na dzień dobry spory podjeżdzik, ale o przyzwoitym nachyleniu i nie trzeba było zsiadać z rowerów.
W okolicach morza zjazd i fantastyczne widoki na górskie lazurowe jeziorka wśród krzaków i drzew.Brzegiem morza jechaliśmy do legendarnej Kyrenii lub obecnie Girne. Pogoda płatała figle było momentami bardzo chłodno jak wyszło słońce bardzo ciepło i te zmiany następowały błyskawicznie. Na jakimś przystanku odpaliłem kuchenkę i posililiśmy się ciepłą zupką i przepyszną bułą z nadzieniem serowym. Dojechaliśmy do Girne, miasto posiada zabytkowy port i olbrzymią potrurecką twierdzę jednak sama miejscowość nie przypadła nam zbytnio do gustu. Autostradą ( nie ma zakazu dla rowerów) zaczęliśmy wspinać się w kierunku Nikozji. Wiał wiatr co jeszcze utrudniało jazdę nachylenie oscylowało ok. 10 %. Łatwo nie było 390 m alt na odcinku prawie 6 km to duży wysiłek. Za to w nagrodę prawie do samej Nikozji łagodny zjazd te 10 km pokonaliśmy ekspresowo ze średnią pow 35 km/h. Posiłek zakupy w tańszej tureckiej części miasta i jedziemy do namierzonego przez Booking.com taniego hoteliku 15 euro od osoby za całkiem niezłe warunki. Hotelik prawie pusty, dalej nie pamiętam bo zapadłem w sen silnie regeneracyjny.

Nora i Michał gościli nas w campusie uniwersyteckim było super © beduks

Ruszamy na kolejny etap © beduks

Klimaty campusowe © beduks

Widoczki zwalają z nóg © beduks

Do morza bliziutko © beduks

Widoki cieszą oczy © beduks

Widok na zaporę zaraz tam pojedziemy © beduks

Minaret na zjeżdzie © beduks

Kraina parasoli © beduks

Girnre Centrum © beduks

Port w Girne © beduks

Potężna twierdza © beduks

Girne nadmorskie miasteczko © beduks

Za tymi górami leży Nikozja © beduks

Liczby nie kłamią © beduks

Końcówka najbardziej boli © beduks

Jesteśmy na szczycie teraz tylko zjazd © beduks

Góry przejechane © beduks

Zmilitaryzowana i podzielona Nikozja © beduks




