Słonecznie, wietrznie i chłodno. Z Łukaszem ruszyliśmy w sobotni poranek do Jantara, trasę pokonaliśmy w dobrym tempie. Kilka fajnych fot na plaży i do bazy czyli baru Karmazyn. Wkrótce przyjechała 4 osobowa ekipa z Elbląga z Sierrą na czele. No i nasi, Asia z Wieśkiem. Pogadali, herbaty napili i naprzód przez Ostaszewo do domu. Trochę zmagań z wiaterkiem, lekko zmęczony dotarłem do domu. No i znowu uwolniły się te hormony na e .... i poczułem się pięknie, dla takich chwil warto żyć.
Na rowerze jeźdżę od dziecka w wieku 9 lat pojechałem z kolegą do Pelplina 20 km rowerem na powrót zabrakło sił wróciliśmy pkp na gapę. Pierwszy był wagant potem Romet sport, 11 lat na Authorze Mystic , Autor Mission i moje marzenie wyprawowy Trek 920. W czasach studenckich sporo niskobudżetowych długich eskapad po Polsce. Teraz come back no i ta Europa stojąca otworem.
Kraje w których jeżdziłem na rowerku:
Anglia + Gibraltar, Czechy, Niemcy, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Gruzja, Armenia, Dania (Bornholm). Holandia (Amsterdam), Hiszpania, Francja, Andora, Maroko, Portugalia, Mołdawia, Rumunia, Włochy całe +(Sycylia) Watykan. Izrael, Palestyna.Cypr (dookoła), Grecja, Białorus, Litwa , Rosja.