Majówka na Białorusi i Litwie. Dzień 1.
Wtorek, 30 kwietnia 2019
· Komentarze(0)
Kategoria Biał. I Litwa
Ten pomysł był w moim portfelu pomysłów już od bardzo dawna i doczekał się realizacji. Ponownie, z mniej dyspozycyjnym ostatnio championem BB Tour VS.
Dosyć skomplikowana logistycznie przygoda wschodnia zakończyła się pełnym sukcesem.
Ale od początku, najwięcej problemów było z zakupem przez net biletu z rowerem na szynobus z Kowna do Sokółki. Musiałem zakupić na stronie litewskich kolei bo na polskich słabo a infolinia dawała sprzeczne informacje. Po pracy we wtorek ruszyliśmy do Sokółki, gdzie zostawiliśmy auto u znajomej znajomej notabene ludzie wschodniej polski są nieprawdopodobnie życzliwi i szczerzy w tej życzliwości.
Bardzo szybko pokonaliśmy 17 km do granicy, tam w miarę szybko udało sie ja przekroczyć na voucherze made in Grodno.
Ukradli jedna godzinę i było po 23.00. 10 km dalej w Korobyszczach zgodnie z umową czekał Andriej z WS. Ruszyliśmy nocą w dosyć długą drogę przez nocne Grodno. Trasa nie była łatwa bo w mieście nie wolno jeżdzić rowerem po ulicy. Po pokonaniu kilkuset wysokich krawężników dotarliśmy do ładnego domu Andrieja , gdzie jego żona czekała z kolacją, było po 1.00. Dostaliśmy lalki od pani domu która wykonuje je samodzielnie, nazywają się krupniczki i przynoszą szczęście i dobrobyt. Trochę rozmów i poszliśmy spać. Każdy do swojej sypialni, po prostu komfortowo.
Prawie wszystkie foty z tego niezapomnianego wyjazdu
https://photos.app.goo.gl/ZogL7krrMQkMmk859
P.S Postawę Andrieja, który w chłodna noc wyjechał po nas i pokonał ponad 50 km i sporo czasu na nas czekał pozostawiam bez komentarza.

na granicy w Kużnicy © beduks

U Andrieja w Grodnie było bardzo miło © beduks

nasze Krupniczki © beduks

laleczka rzemieślnicza z Grodna © beduks




