Magia Obwodu Kaliningradzkiego dzień 1

Wtorek, 30 lipca 2019 · Komentarze(1)
Kategoria Kalinin.2019

Rosji bywałem niejeden raz. Wiedziałem czego mogę się spodziewać. Tymczasem ta krótka wyprawka okazała się jakąś magiczna historią którą ciężko wymyślić , a nawet wyśnić, ale od początku.

Po Greckiej Tragedii szanse na jazdę e-bikem zerowe , jazda Trekiem moim ukochanym w moim stanie, ciut ryzykowna. Ale kto nie ryzykuje ten nie ma , postanowiłem ruszyć do obwodu Kaliningradzkiego. Namówił mnie Piotr z N.Dworu ( wielkie dzięki) wiza elektronnaja darmowa wyrobienie nie problem. Autem podjechałem do granicy, zostawiłem je na parkingu w Gronowie. Rowerem na przejście i tam stała się magia. Czekając w kolejce podszedł do mnie Rosjanin i zaproponował , że ma za granicą busa i podwiezie mnie do Kaliningradu ot co. Wyglądał jak Mrówka. Pomyślałem zaraz mi jakąś kontrabandę zaproponuje jak nie raz bywało. Nic z tego Vladimir bo tak ma na imię mój bohater opowieści czekał na mnie za granicą, bo mnie bardzo dokładnie sprawdzili i zadali kilkanaście pytań kontrolnych. Vladimir czekał do busa z rowerem zapakował i za dobrą godzinkę byłem w centrum Kalinigradu co pozwoliło mi zwiedzić miasto dokładni oszczędzając czas.W busie była także mama Vladimira pani Tatiana postać kluczowa.Bywa tak że jest tzw chemia i z panią tak właśnie było, po kilkunastu zdaniach dowiedziałem się sporo i to że bardzo fajnie zrozumiale nadal władam rosyjskim. 10 lat nauki za karę a teraz proszę przydało się. Pani Tatiana zaprosiła mnie do swojego domu w Bałtijsku na obiad. Czy skorzystałem to się okaże. I jakie miało skutki to spotkanie? Wysiadłem przy dworcu południowym,kupiłem kartę mega tanio do neta i zacząłem zwiedzać piękny Kaliningrad jakże nie radziecki. Miasto potrafi zachwycić , położone nad Pregołą była stolicą Prus zachowana jest świetnie pomimo , że była Festung. Póżnym wieczorem udałem się do domu Valerija z warmshowers który mnie pięknie ugościł . Przygotowałem kolację  w stylu tajskim i przy winie z Valerijem i jego piękną małżonką pogadaliśmy długo, pięknie i namiętnie.cdn foty jutro idę spać

bus Vladimira
bus Vladimira © beduks
miasto ma wiele do zaoferowania
miasto ma wiele do zaoferowania © beduks
lokalne tanie smaczne czibureki itp
lokalne tanie smaczne czibureki i samsa itp © beduks

kwas czyli rosyjska coca cola
kwas czyli rosyjska coca cola © beduks
parki zacne
parki zacne © beduks

park miniatur
park miniatur © beduks
z ludowym akcentem
z ludowym akcentem © beduks
miasto nad Pregołą
miasto nad Pregołą © beduks
stadion MS 2018
stadion MS 2018 © beduks
była stolica Prus
była stolica Prus © beduks
cerkiew Kaliningradzka
cerkiew Kaliningradzka © beduks
ręczna robota
ręczna robota © beduks
duch wielkich czasów miasta
duch wielkich czasów miasta © beduks
muzeum oceanu
muzeum oceanu © beduks
deptak na wyspie
deptak na wyspie © beduks
nowa cerkiew
nowa cerkiew © beduks

Komentarze (1)

Podczas innego wyjazdu udało nam się tam spotkać w Obwodzie. Mnie także interesują wycieczki w tamtą stronę. W tym roku wszystko było takie na łapu-capu. Po wprowadzeniu wiz elektronicznych trzeba było "zbadać teren", głównie chodzi mi o granicę. Problemów jednak nie było. Najważniejsze jest to, że przekraczając granicę rowerem (niezależnie w którą stronę) nie stoi się w czasem gigantycznych kolejkach.
U ubiegłym roku chciałem pojechać na Kosę, ale kontuzja ścięgna zmodyfikowała moje plany. I tak wracając do domu zaliczyłem jeszcze cały ubiegłoroczny Tur de Kranc.
Teraz, pomny doświadczeń, mogę już planować zaliczenie w przyszłym roku całej Kosy. Dotychczas Kosę znałem tylko od litewskiej strony; cały półwysep zapewne będzie ogromną atrakcją. Może w przyszłym roku się tam spotkamy? Pozdrawiam :)

pietiaschka 06:00 sobota, 19 października 2019
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa miona

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]