Magia Obwódu Kaliningradzkiego dzień 4
Piątek, 2 sierpnia 2019
· Komentarze(0)
Kategoria Kalinin.2019
Po śniadaniu w pięknym hostelu ruszyłem do szlabanu wjazdowego na Kosę
https://podroze.onet.pl/ciekawe/mierzeja-kuronska-...
Wjazd na mierzeję nie jest tani na szczęście dla aut w końcu to obszar natury pod ochrona UNESCO. Na wjeżdzie krótka konwersacja z panią Tatiana matką Saszy ( filmik 2) który podwiózł mnie kawałek poprzedniego dnia jak padało. Przez Lesnyj ruszyłem 50 km kosa w kierunku Litwy. Przyjemnie ruch mały las , cień , ptaszki żyć nie chorować. W Rybaczoje spotkałem niemiecka wycieczkę rowerzystów. Miejscowi zakupili mi ( lekki szok) największego i najlepszego leszcza w życiu , ledwo dałem mu radę. Dostałem propozycję zakupu bursztynu wielkości pięści, jakoś nie kupiłem a teraz żal. Zwiedziłem wzniesienie Millera i słynną wydmę Efa, jest olbrzymia i robi wrażenie (filmik 3).
https://pl.deborahnormansoprano.com/puteshestviya/...
Na wysokości Morskoje udałem się na plażę i pomimo pogłoskom , że nie lzja rozbiłem namiot niedaleko grupy młodzieży. Piękny , wręcz wspaniały rowerowy dzionek.krótka relacja (filmik 4)

pierwsze widoki © beduks

kupiłem jantara © beduks

pomniki wszędzie © beduks

mój mega leszcz © beduks

tyle zostało © beduks

stacja paliw © beduks

widok z Wysoty Millera © beduks

Widok z diuny Efa © beduks

krajobrazy pustynne © beduks

na Efie pieknie © beduks

całkiem bliskie spotkanie © beduks

moja plaża na nocleg © beduks

bałtycki zachodzik © beduks

mój obozik © beduks

namiocik superowy © beduks

idę spać © beduks






















































































