Krynica - Zdrój i okolice.

Czwartek, 11 sierpnia 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Pog. 2016
Wjechałem na Jaworzynę Krynicką gondolką. Zjazd był bardzo trudny technicznie i męczący 6 km stromo mokre kamienie ręce zakwaszone bardziej jak nogi hamulce czerwone. Drugi zjazd ze znacznie niższej Góry Parkowej znacznie łatwiejszy. Pokręciłem się trochę po uzdrowisku i tyle.

Zaczynam trudny zjazd z Jaworzyny Krynickiej
Zaczynam trudny zjazd z Jaworzyny Krynickiej © beduks
Mgliście ale za... fajnie
Mgliście ale za... fajnie © beduks
Z grupą na Parkowej Górze w Krynicy
Z grupą obozową na Parkowej Górze w Krynicy © beduks

Z żoną do Ciężkowic.

Czwartek, 4 sierpnia 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Pog. 2016

Z żona wybrałem się do Ciężkowic i po okolicy. Na trasie dwa wododziały tam i z powrotem podjazdy krótkie , ale bardzo wymagające sięgały 14%. Bardzo ładne podkarpackie miasteczko Ciężkowice. Powrót przez Turze i Rzepiennik, widoki wspaniałe. Wieczorem pyszne jedzonko z bardzo nietypowego grilla.

Kościół w Rzepienniku Strzyżewskim
Kościół w Rzepienniku Strzyżewskim © beduks

Do Kołkówki blisko yło ciężko
Do Kołkówki blisko było ciężko © beduks
Grill nietypowy
Grill nietypowy © beduks

Do Jodłówki Tuchowkiej z Kornelią.

Czwartek, 4 sierpnia 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Pog. 2016
Po okolicy z Kori oczy jej trochę wyszły, ale dała radę.

Z rana na paśmie Brzanki
Z rana na paśmie Brzanki © beduks

W tle daleko Tatry
W tle daleko Tatry © beduks

Pogórze Ciężkowickie

Środa, 3 sierpnia 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Pog. 2016

Po przyjeżdzie do Kołkówki postanowiłem zapoznać się z okolicą przez pasmo Brzanki dojechałem do Gromnika. Następnie zwiedziłem centrum Ciężkowic i przez Rzepiennik Strzyżewski wróciłem na baze wrażenia niezapomniane po prostu bajeczne widoki pogoda no i ten wiatr we włosach.

Odkrywanie tajemnicy
Odkrywanie tajemnicy © beduks
Zachód nad Brzanką
Zachód nad Brzanką © beduks

Bratysława

Niedziela, 31 lipca 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Zagran.
Raniutko w niedzielę wybrałem się zwiedzić stolicę Słowacji Bratysławę, a w zasadzie tą najstarszą jej część. Ulice puste jechało się super. Miałem spore problemy by znależć drogę wjazdową na wysoką skarpę nad Dunajem, gdzie króluje Bratysławski zamek. Na zamek nie wolno wjeżdżać rowerem , ale ja tylko wprowadziłem. Krótki rekonesans po zamku i ruszyłem w malownicze uliczki starego miasta nie są tak słynne jak te praskie , ale mają swój klimat i urok. Pokręciłem się trochę i wróciłem na Camping Zlate Piesky. Tam poznałem rowerzystę z Szanghaju jadącego szlakiem Dunaju , który zaprosił mnie na nocleg po w Chinach jakbym tam przejeżdżał , a przecież mam zamiar.
Najważniejszy zamek Słowacji
Najważniejszy zamek Słowacji © beduks
Widok z zamkowych murów
Widok z zamkowych murów © beduks
Na zamku
Na zamku © beduks
Centrum starej Bratysławy
Centrum starej Bratysławy © beduks
Kamieniczki Bratysławskie
Kamieniczki Bratysławskie © beduks
Płynie nie bardzo modry Dunaj
Płynie nie bardzo modry Dunaj © beduks
Bratysławskie Uliczki
Bratysławskie Uliczki © beduks

Kolejny kośćiół z lekkko sfatygowaną fasadą
Kolejny kośćiół z lekkko sfatygowaną fasadą © beduks

Bratysławski rynek skromniutki
Bratysławski rynek skromniutki © beduks

Kościól w centrum Bratysławy
Kościól w centrum Bratysławy © beduks


Ciekawa instalacja rowerowa
Ciekawa instalacja rowerowa © beduks
Rowerzysta z Szanghaju wersja Chińska
Rowerzysta z Szanghaju wersja Chińska mówią , że podobny do mnie © beduks