Dzień 8 . Umbria. Asyż.

Sobota, 4 lipca 2015 · Komentarze(0)
04.07.2015
U Fredinia było miło i wygodnie pospałem długo za długo. Kilka fotek na pożegnanie , piąteczka i naprzód bo przecież idea jest taka , ciągle do przodu w nieznane na przekór zmęczeniu , upałowi i wszelkim innym przeciwnościom. Słoneczko już paliło jak wyruszałem z Perugii. Etap krótki , ale upał maksymalny licznik o 13,00 pokazał prawie 52 stopnie. To tak jak po otwarciu piekarnika . Niecałe 3 km przed Asyżem utknąłem na kilka godzin bo o jeżdzie nie było mowy. Asyż biały majestatyczny jedyny w swoim rodzaju, na szczęście nie widać komercji. Pod wieczór na placykach ulicach jest spokojnie miło, jakoś tak nawet dziwnie trudno określić. Wjechałem oczywiście na najwyższe wzniesienie nad miastem, mam i inklinacje do sadomasochizmu. Noc na spokojnym dworcu w ASSISI.


Fredinio suprre człowiek
Fredinio super człowiek © beduks
Fredi macha ze szczytu
Fredi macha ze szczytu © beduks
Krajobraz Umbrii
Krajobraz Umbrii © beduks
No to bijemy rekordy ciepła
No to bijemy rekordy ciepła © beduks
Już widać Asyż
Już widać Asyż © beduks
Majestatyczne miasteczko
Majestatyczne miasteczko © beduks
Na dachu Asyżu
Na dachu Asyżu © beduks
Panorama Asyżu
Panorama Asyżu © beduks
Czas na zakupy
Czas na zakupy © beduks
Bazylika Asyż
Bazylika Asyż © beduks
Pozostanie w pamięci nie tylko na fotografiach
Pozostanie w pamięci nie tylko na fotografiach © beduks
Dworcowo spokojnie i nawet miło
Dworcowo spokojnie i nawet miło © beduks

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa onage

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]