Dzień 17. Witaj Sycylio.

Poniedziałek, 13 lipca 2015 · Komentarze(0)

Jak wcześniej wspomniałem ruszyłem nocą już rankiem byłem w promowym mieście Villa San Giovani. Gdzie udałem sie na posterunek carabinierów by zgłosić utratę dokumentów. Posterunek to istna twierdza, boją się czy co. Carabinier niezbyt zachwycony zaczął wypisywać długi protokół, mój translator okazał się bardzo pomocny poszło szybko. Dostałem od zadowolonego żandarma expresso i mogłem wziąść prysznic. Do portu na prom bardzo tani rower i ja 3,5 E ruszyłem do Messyny miasta startu wypraw krzyżowych. Prom płynął 30 parę minut. Miasto bardzo okazałe. Mimo, ze 100 lat wcześniej całkowicie zniszczyło je trzęsienie ziemi. Przejechałem przez neoklasycystyczne zabytkowe centrum. Odwiedziłem nekropolię jak muzeum . Nastepnie udałem sie do San Milo gdzie oczekiwał mnie Dino Bombara policjant z wormschowers. Przyjęcie było super, dostałem miły pokoik z klima lodówka i pralką. Super tak można godnie wypocząć , Zerwałem kilka cytryn z drzewa zamroziłem i póżniej zrobiłem na noc mega pyszny napój. chłodzący. Super warunki, nocleg przyjęcie Dzięki Dino,

maluchów więcej niż w Polsce
Jeszcze Kalabria
Jeszcze Kalabria © beduks
Końcówka Kalabrii
Końcówka Kalabrii © beduks
Dlaczego oni z ostrej strzelaja do znaków wiele takich widziałem
Dlaczego oni z ostrej strzelają do znaków wiele takich widziałem © beduks
Sycylio witaj
Sycylio witaj © beduks
W porcie Giovani
W porcie Giovani mój prom © beduks

już Sycylia na wyciągnięcie ręki

statek w cieśninie Mesyńskiej

to płyniemy

nekropolia w Messynie

pomnik obrońców Sycylii

łóżeczko muzealne moje na 1 noc

pyszne jeszcze na drzewie

kapliczka w ogrodzie Dino

Dino i ja

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa losic

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]