Powrót z Gruzji.

Niedziela, 17 lipca 2016 · Komentarze(1)
Rowery na lotnisku Chopina złożyliśmy w mig. Pojeżdziliśmy ciut po Warszawie. Czułem się fatalnie rozstrój żołądka masakryczny. Z czasem i stoperanem było lepiej. Po południu pyszny obiad w DuDu przy ogrodzie Saskim w pociąg i do Tczewa. Tam pyszna kolacja zrobiona przez kochaną zonę. Pożegnałem Andrzeja i myślami byłem już przy jutrzejszej wyprawie samochodowej do Włoch.

Rowerek na Chpinie złożony
Rowerek na Chopinie złożony © beduks
Nasz taki jedyny majestatyczny
Nasz taki jedyny majestatyczny © beduks
Twarz podróżnika
Twarz podróżnika © beduks
Pożegnania nadszedł czas
Pożegnania nadszedł czas © beduks

Komentarze (1)

Home sweet home...

Nefre 13:36 piątek, 14 października 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa eciwk

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]