Słowacja i Beskid Żywiecki dzień 1
Na zaproszenie przewodnika beskidzkiego Mariana którego poznałem w zeszłym roku udaliśmy się na południe Polski. Dotarliśmy do bazy w Rycerce Górnej, gdzie w schronisku Marian przygotował nam super bazę pobytowo-wypadową. Rano 1 maja wybraliśmy się zaopatrzeni w wiedzę przekazana przez Mariana do Małej Fatry w Słowacji, czyli do miejscowości Terchova. Tam w krainie Janosika widoki piękne , pogoda cudna , rowerować nie umierać. Pojechaliśmy na kołach pod wyciąg gondolowy, rowerów nie brali, bo wysoko, park narodowy i szlaków brak. Kolejką wjechaliśmy z doliny Vratnej na przełęcz Chleb, było wysoko , leżały resztki śniegu, widoki wspaniałe po prostu warto wydać 11 euro. Następnie udaliśmy się do doliny gdzie jest bardzo widowiskowy szlak piezy wśród skał, niestety nie rowerowy. W drodze powrotnej do bazy na granicy ( przełęcz Glinka) zdjęliśmy rowery z auta by zjechać na dużej prędkości (66,7 km/h) do Rajczy 10 km sama frajda . Dzień udany choć mała Fatra jest słabo rowerowa.

Schronisko w Rycerce Górnej © beduks

Rumaki na aucie © beduks

Ranek w Rycerce zachwycający © beduks

mądrego to i przeczytać warto © beduks

idziemy do sklepu © beduks

widoczki rodzinnie na trasie © beduks

Janosikowy pomnik © beduks

Terchova stolica MAŁEJ FATRY © beduks

Początek doliny Vratnej © beduks

podjazd delikatny , widoki zacne © beduks

aż chce się jechać © beduks

trasa super i hiper © beduks

na Chlebie jeszcze śnieg © beduks

rodzinnie na zaspie © beduks

zielone ludki w górach © beduks

panna młoda na sesji foto © beduks

widoki z tych extraklasowych © beduks

Dolina Małej Fatry © beduks

szlak raczej nie rowerowy © beduks

co my tam robimy z rowerami © beduks

wodospadzik Mała Fatra © beduks

Kościół w Rycerce Dolnej © beduks

niedaleko bazy © beduks




