Słowacja i Beskid Żywiecki dzień 2
Środa, 2 maja 2018
· Komentarze(1)
Kategoria Słowacja
Drugi rozdział majowego wyjazdu to start szlakiem pieszym na najwyższy szczyt okolicy Wielką Raczę1243 m npm. Szlak nie był wybitnie trudny , ale trochę popchać trzeba było. Krótki pobyt w schronisku, obowiązkowa kwaśnica i ruszamy dalej na Zwardoń. Szlak nadal pieszy, 14,5 km okazał się bardzo trudny dla rowerów. Korzenie, zbyt strome zjazdy i podjazdy , wykroty, zwalone drzewa, dziury , kamloty, mokra glina, itp. Najtrudniejsza trasa terenowa w życiu , za to pogoda dopisała. AS złapał gumę , a był dotychczas nieprzebijalny, czasem wymagał wsparcia psychicznego. Wyjechaliśmy w końcu w miasteczku i zdziwienie to nie Zwardoń to Skalite na Słowacji. Dalej było już afaltowo i przyjemnie do samej bazy. Mocno podmęczeni wylądowaliśmy na łóżeczkach.

Kierunek Wielka Racza © beduks

Spotkanie tradycyjne i obowiązkowe © beduks

pieszym szlakiem wolno pchać © beduks

widoczki całkiem zacne © beduks

pot się leje i pic trzeba © beduks

panorama z Wielkiej Raczy © beduks

kierunkowkaz szlakowy © beduks

teraz już bardziej dziko © beduks

nieprzebijalny przebity © beduks

na granicy © beduks

W Zwardoniu nie ma co oglądać © beduks

No może cmentarz ciekawie, wręcz panoramicznie położony © beduks




