Green Velo 3 podejście dzień 7
Piątek, 29 czerwca 2018
· Komentarze(0)
Kategoria Green Velo
No cóż żal z nogą żle, trzeba wracać . W perspektywie trudny wyjazd do Rumunii trzeba się wyleczyć w sensowny sposób w tym schronisku cudów nie zdziałam. Droga do domu długa i namiętna , rowerem 35 do Chotyłowa, regio do Łukowa, gdzie zwiedziłem miasto i kupiłem pyszne wędliny w firmowym sklepie. Warszawa wschodnia i dramat z pakowaniem roweru do pociągu ( miejsce wykupione , miejsca nie było) no i wreszcie Tczew. Reasumując zakochałem się Green Velo szkoda, że bez wzajemności, pomimo skróconej trasy było pięknie i okazało się, że Polska ma tak wiele do zaoferowania, a szczególnie jeszcze ciut dzika ściana wschodnia.

żal bo to już koniec przygody z Green Velo © beduks

tyle w 3 podejściu © beduks

kościół w Tucznej © beduks

tak z Warszawy i jeszcze mogę mówić o szczęściu © beduks

dworzec w Łukowie © beduks




