Szlakiem morskich opowieści dzień 2
Sobota, 19 maja 2018
· Komentarze(1)
Kategoria Wielod.
Dzień 2 rajdu zaczął się dla mnie wizytą w serwisie rowerowym. Pan fachowo wymienił dętkę na nową, wszystko sprawdził i powiedział jest ok. Dogoniłem grupę na OKSYWIU I OK NIE BYŁO NADAL, UPRAWIAŁEM DYWERSJĘ ,KOLEJNA GUMA. Ostatnia i jedyna dętka 3 dziury od strony felgi, felga dodatkowo oklejona taśmą, dziury załatane , 5 km dalej znowu jestem bez powietrza. OKazało się , ze pod wpływem ciśnienia opaska skręca się i felga kaleczy dętkę po spuszczeniu powietrza opaska wracała na miejsce. Z Babich Dołów dostałem się autobusem na skm i do Rumi gdzie w decathlonie nabyłem kolejne dwie dętki. Tym razem wymiana była skuteczna bo już kilka dni jest w porządku. Wróciłem na bazę gdzie wieczorem przyjechała grupa. Dzień prawie stracony no cóż. I tak nie jestem fascynatem wielogodzinnej jazdy po mieście ( 11,5 h) , to może i lepiej. MOją domeną jest przyroda , a w szczególności góry najlepiej połączone z morzem. Wieczorem organizator zafundował kawę po kapitańsku fajny , smaczny i ciekawy wynalazek. Były jakieś tańce harce , ale zmęczony zasnąłem.

mały ale fajny... oportunista rajdowy © beduks

jest i okręt na Oksywiu © beduks

plaża w Babich Dołach © beduks

Torpedownia punkt charakterystyczny © beduks

Klify gdyńskie © beduks

rowerzyści na plaży © beduks

kawa po kapitańsku z płomieniem © beduks

























