Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi beduks z miasteczka Tczew. Mam przejechane 72436.86 kilometrów w tym 1981.80 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.32 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie. baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl Free counters!

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy beduks.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 24.81km
  • Czas 01:27
  • VAVG 17.11km/h
  • VMAX 33.90km/h
  • Temperatura 27.7°C
  • Kalorie 737kcal
  • Podjazdy 82m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 17 przez Sevillę do Huelvy.

Poniedziałek, 10 lipca 2017 · dodano: 07.10.2017 | Komentarze 0

Ze względu na biegnący czas , konieczność wielkiego objazdu 80 k,  bo przez park narodowy nie ma drogi i jeszcze spory dystans do celu ten etap to głównie jazda pociągiem ( te hiszpańskie są zdecydowanie wygodniejsze od portugalskich które nie dorównują także polskim)  przez Sewillę i dalej do Huelwy gdzie zanocowaliśmy nieopodal portugalskiej granicy oczywiście na dziko. Sewilla bardzo upalna , ale krótką wycieczkę zaliczyliśmy.

Pałacyk w Sevilli
Pałacyk w Sevilli © beduks
pociąg hiszpański bardzo wygodny
pociąg hiszpański bardzo wygodny © beduks
na Portugalię
na Portugalię © beduks
już niedaleko kierunek prom
już niedaleko kierunek prom © beduks


  • DST 104.76km
  • Czas 06:14
  • VAVG 16.81km/h
  • VMAX 48.70km/h
  • Temperatura 24.3°C
  • Kalorie 3581kcal
  • Podjazdy 510m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 16 historyczny Kadyks.

Niedziela, 9 lipca 2017 · dodano: 07.10.2017 | Komentarze 0

Po długim niedzielnym etapie noclegu w całkiem fajnych warunkach i towarzystwie na plaży zaczęliśmy zwiedzać Kadyks. Królewski port chluba Hiszpanii miał bardzo wiele do zaoferowania. Plaży przy odpływie urokliwie, fontanny fortyfikacje, wieże kościoły niemi świadkowie wielkości tego miasta. Było czym oko nacieszyć ,parki piękne klomby i drzewa. Ponieważ gonił nas czas wsiedliśmy w pociąg i pojechaliśmy do mega upalnej Sewilli, krótkie zwiedzanie miasta i przesiadka do Huelvy. W związku z błędnym rozkładem pociąg odjechał nam z przed nosa za jakieś 4 h pojechaliśmy nowym i w ciemnościach ruszyliśmy w kierunku portugalskiej granicy , gdzie dosyć słaby nocleg na dziki nieopodal autostrady.



Nocleg w Kadyksie wśród prawdziwych wolnych ludzi
Nocleg w Kadyksie wśród prawdziwych wolnych ludzi © beduks
Kadyks oferuje wiele
Kadyks oferuje wiele © beduks
Królewski port wojenny
Królewski port wojenny © beduks
nabrzeże Kadyksu
nabrzeże Kadyksu © beduks
centrum starego miasta
centrum starego miasta © beduks
w porcie Kadyks
w porcie Kadyks © beduks
odpływ robi swoje
odpływ robi swoje © beduks
czekając na przypływ
czekając na przypływ © beduks
rowerowe zwiedzanie
rowerowe zwiedzanie © beduks
fort morski
fort morski © beduks
drzewo spore
drzewo spore © beduks
w konarach ukryty
w konarach ukryty © beduks
reda i nabrzeże
reda i nabrzeże © beduks
Kościół w Kadyksie
Kościół w Kadyksie © beduks
i znowu ponad 40 stopni
i znowu ponad 40 stopni © beduks


  • DST 50.00km
  • Czas 03:02
  • VAVG 16.48km/h
  • VMAX 52.40km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 2343kcal
  • Podjazdy 683m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 15 przylądek Tarifa.

Sobota, 8 lipca 2017 · dodano: 07.10.2017 | Komentarze 0

Pobyt u Jesusa bardzo miły rano ruszamy do ciekawego miejsca na przylądek Tarifa najbardziej na południe wysunięty punkt Europy. Na trasie sporo podjazdów i dosyć ciepło. Sam przylądek bardzo turystyczny, liczne plaże piękne panie skąpo ubrane i stary obronny fort. Nocujemy w parku krajobrazowym pod wiata nieopodal oceanu i rzeczki.

Pożegnanie z Jesusem jedziemy na Tarifę
Pożegnanie z Jesusem jedziemy na Tarifę © beduks
Ten słynnny hiszpański symbol
Ten słynny hiszpański symbol © beduks
będą podjazdy rowerowe życie
będą podjazdy rowerowe życie © beduks
akwedukt porzymski
akwedukt porzymski © beduks

na hiszpańskim pomniku
na hiszpańskim pomniku © beduks
Tarifa już blisko
Tarifa już blisko © beduks
plaża na Tarifie
plaża na Tarifie © beduks
dotarliśmy ndo przylądka
dotarliśmy do przylądka © beduks
taka z miom konikiem wiernym
taka z moim konikiem wiernym © beduks
obronne miejsce
obronne miejsce © beduks
kamienista plaża Tarify
kamienista plaża Tarify © beduks




  • DST 45.82km
  • Czas 03:13
  • VAVG 14.24km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Temperatura 27.6°C
  • Kalorie 1593kcal
  • Podjazdy 272m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 14 wracamy na kontynent i niesamowity Gibraltar.

Piątek, 7 lipca 2017 · dodano: 07.10.2017 | Komentarze 0

Rano na prom i do Algeciras. Miłe portowe miasteczko zakupy w Decathlonie i nowy podróżny image. Kierunek Gibraltar skała robi wrażenie jest olbrzymia. Po drodze Andrzej zawiera znajomość z urocza hiszpanką , znajomość języka okazuje się zbędna. Tymczasem odezwał się Jesus z warmshowers i zaoferował nocleg no i super. Zwiedziliśmy brytyjski Gibraltar, kilka fotek , zakup magnesików i wracamy pod lekka górkę do San Roque. Tam wieczorem prosto z pracy przyjechał Jesus i zabrała nas do swojego mieszkania. Wieczorem poszliśmy do pubu gdzie spotkaliśmy się z lokalnymi rowerzystami było miło i wesoło.

Dzisiaj ciekawy dzień

Dzisiaj ciekawy dzień © beduks

Poranna toaleta wg Asa
Poranna toaleta wg Asa © beduks
Czas ruszać
Czas ruszać © beduks
Opuszczamy Ceutę
Opuszczamy Ceutę © beduks
Prom bezproblemowy 34 euro
Prom bezproblemowy 34 euro © beduks
Płyniemy Europy
Płyniemy Europy © beduks
Łzy poafrykańskie
Łzy poafrykańskie © beduks
Mostek w Algeciras
Mostek w Algeciras © beduks
Nowa translatorowa znajoma
Nowa translatorowa znajoma © beduks
Nowe wdzianko
Nowe wdzianko © beduks
Z Gibraltarem w tle
Z Gibraltarem w tle © beduks
Kierunek Gibraltar
Kierunek Gibraltar © beduks
Magnesiki gibraltarskie
Magnesiki gibraltarskie © beduks
Wszystkie dzieci nasze są
Wszystkie dzieci nasze są © beduks

Jesus nasz gospodarz
Jesus nasz gospodarz © beduks
Rowerowa dziarka
Rowerowa dziarka © beduks
Impreza z rowerzystami z Espanii
Impreza z rowerzystami z Espanii © beduks
Powrót z imprezy i nowe znajomości
Powrót z imprezy i nowe znajomości © beduks


  • DST 83.30km
  • Czas 06:20
  • VAVG 13.15km/h
  • VMAX 69.50km/h
  • Temperatura 21.9°C
  • Kalorie 4310kcal
  • Podjazdy 1445m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 13 witaj Hiszpanio w Afryce czyli Ceuta

Czwartek, 6 lipca 2017 · dodano: 17.09.2017 | Komentarze 0

Zdecydowanie jeden z najtrudniejszych etapów, ale i najpiękniejszych. Wyjechaliśmy dosyć wcześnie z Tangeru zaczęło się robić bardzo górzyście. Niemiły incydent w cafe gdzie miejscowy udawał, że nas nie widzi i nie chciał obsłużyć, agresory mi się włączyły cisnąłem butelką o ladę i wyszedłem z baru, odwetu nie było. Za to po przejechaniu kilku podjazdów niezbyt stromych przemiły restaurator podał nam kawę na brzegu morza z widokiem na Gibraltar i bułeczki oblane miodem pycha. Mała dziwna zupka ostatnie zakupy za dirhamy i zong. Do upragnionej Ceuty 28 km niby bliziutko droga fajna, ale jest problem. Zatrzymali nas i zażądali opłaty 30 euro od roweru za przejechanie odcinka, naciągacze jak nic. Po małej awanturze nic nie wskóraliśmy ( proponowali wynajem taxi) trzeba na szago przez wysokie góry. Początek był wręcz dramatyczny 15 procent szuter i długie pchanie, droga słabiutka. 2 godziny mordęgi i jest bonus znajdujemy się bardzo blisko południowych słupów Herkulesa. Nadrobiliśmy 2o km, dużo pod górkę i oczom naszym ukazała się fantastycznie położona Ceuta. Zjazd ponad 50 km/h widoki cudne granica i jesteśmy w afrykańskiej Hiszpanii czyli w Europie. Miasto piękne, majestatyczne , morskie i bardzo bogate. Jest lidl i nareszcie można napić się piwa po 13 dniach do woli ( no prawie) po zwiedzeniu miasta jedziemy na plażę i za za za pozwoleniem ratowników ucztujemy przy ich budce. Jest prysznic , jest morza szum i zachód słońca z bezcennym widokiem na Gibraltar. Dzień ciężki nagroda wielka i bezcenna. Już śnimy o europejskiej części wyprawy.

Za Tangierem
Za Tangerem © beduks
Gibraltar na wyciagniecie ręki
Gibraltar na wyciągniecie ręki © beduks

Aznogi przestaja boleć
Aż nogi przestają boleć © beduks
Miejscówka na kawę
Miejscówka na kawę © beduks
Kawa w takim miejscu bezcenne
Kawa w takim miejscu bezcenne © beduks
Zupka były na rybki nie było czasu, a szkoda
Zupka były na rybki nie było czasu, a szkoda © beduks

Ostatnia marokańska herbatka
Ostatnia marokańska herbatka © beduks
Marokańscy górale z ciekawymi kapeluszami takie Kaszuby ICHNIEJSZE
Marokańscy górale z ciekawymi kapeluszami takie Kaszuby ICHNIEJSZE © beduks
Jest wyskoko są wiatraki
Jest wysoko są wiatraki © beduks
Słup Herkulesa południowy z drugiej strony
Słup Herkulesa południowy z drugiej strony © beduks
Jest Cuta jest radość
Jest Ceuta jest radość © beduks
Normalnie w Eropie a nadal w Afryce
Normalnie w Europie a nadal w Afryce © beduks
Plaże Ceuty
Plaże Ceuty © beduks
Cuta cywilizacja europejska
Ceuta cywilizacja europejska © beduks
Misto bardzo obronne
Miasto bardzo obronne © beduks
Już nam się podoba
Już nam się podoba © beduks
Fota iście Herkulesowa
Fota iście Herkulesowa © beduks
Miasto bardzo przyjemne i turystyczne
Miasto bardzo przyjemne i turystyczne © beduks
Ratownik dał zielone światło jest nocleg
Ratownik dał zielone światło jest nocleg © beduks
Wiczorowo Cuta
Wieczorowo Ceuta © beduks
Ten szum nas uśpi jest wielka radość i satysfakcja
Ten szum nas uśpi jest wielka radość i satysfakcja © beduks

Dobranoc afrykańska przygodo
Dobranoc afrykańska przygodo © beduks

Nocleg mistrza
Nocleg mistrza © beduks


  • DST 65.12km
  • Czas 04:01
  • VAVG 16.21km/h
  • VMAX 52.10km/h
  • Temperatura 22.3°C
  • Kalorie 2429kcal
  • Podjazdy 378m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 12 na Tangier.

Środa, 5 lipca 2017 · dodano: 17.09.2017 | Komentarze 0

Historyczne ciekawie położone miasto. Powoli czuć Europę. Jazda po nim trudna same krótkie strome podjazdy. Camping 1 taki sobie wifi niet. Przyjechaliśmy wcześnie( pobudka po ciemku zły pomysł siatka z paszą została ) było sporo czasu na zwiedzanie i zakupy. Nawet kilka kropel deszczu spadło. Jutro ekscytujący etap do Ceuty, a nawet Lidla.


Mecet Tangierski
Meczet Tangierski © beduks
Miasto pt mocno pod górkę
Miasto pt mocno pod górkę © beduks
Kotek Tangierski przygniotłem mu ogon spd przypadkiem
Kotek Tangierski przygniotłem mu ogon spd przypadkiem © beduks
Plaża Tangier
Plaża Tangier © beduks
Skalista plaża
Skalista plaża © beduks
Miasto ciekawie położone
Miasto ciekawie położone © beduks
Chłopakom w Tangierze praca pali sie w rękach
Chłopakom w Tangierze praca pali się w rękach © beduks
Miasto na klifie
Miasto na klifie © beduks
Centrum miasta
Centrum miasta © beduks
Blisko campingu meczecik
Blisko campingu meczecik © beduks


  • DST 93.88km
  • Czas 05:22
  • VAVG 17.49km/h
  • VMAX 59.30km/h
  • Temperatura 38.0°C
  • Kalorie 3765kcal
  • Podjazdy 637m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 11 pirackie Asallach

Wtorek, 4 lipca 2017 · dodano: 06.09.2017 | Komentarze 0

Całkiem miły i niezbyt męczący etap. Do miasta dotarliśmy szybko i sprawnie. Namioty rozbite małe co nie co i na zwiedzanie tego bardzo ciekawego miasteczka. Assalah było kiedyś siedzibą piratów. Bardzo ciekawa zabudowa, fajny bazar i port powodują, ze miasto ma walory turystyczne. Przewodniki polecają je na całodniową wycieczkę turystom z Tangieru.Na campingu rozwinąłem flagę Tczewa co dostrzegł prezydent M.Pobłocki pogratulował i posypały się laiki setkami zawsze to miło jak człowieka dopingują na trasie.

Pasterz rowerowy
Pasterz rowerowy © beduks

Mury obronne
Mury obronne © beduks
Barama portowa
Brama portowa © beduks
Uliczki Assalah
Uliczki Assalah © beduks
Witaminowa dolina
Witaminowa dolina © beduks
Gliniane precjoza
Gliniane precjoza © beduks
Bazarowy czar
Bazarowy czar © beduks
Wytwory ręcznie robione
Wytwory ręcznie robione regionalne ludzie miejscowi noszą na głowach© beduks
Kościół katolicki w Maroku rzadkość
Kościół katolicki w Maroku rzadkość © beduks
Łodeczki w porcie pirackim kiedyś
Łódeczki w porcie pirackim kiedyś © beduks
Miasto bardzo turystyczne
Miasto bardzo turystyczne © beduks
Kareta po marokańsku
Kareta po marokańsku © beduks
Zabudowa miasta
Zabudowa miasta © beduks
Plaża bardzo kamienista
Plaża bardzo kamienista w zasadzie falochron © beduks
Patriotycznie z tczewskim Gryfem
Patriotycznie z tczewskim Gryfem © beduks



  • DST 14.80km
  • Czas 00:45
  • VAVG 19.73km/h
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 10 odpoczynek w Moulay Busselham.

Poniedziałek, 3 lipca 2017 · dodano: 06.09.2017 | Komentarze 0

Dzień 10 wypoczynek w bardzo miłym kurorcie. Kąpiel w morzu, pranie w sakwach. Kupiliśmy owoce i wielkiego arbuza. Pyszne smażone bakłażany i rybki na bazarze, poszwędaliśmy się po okolicy. Miły dzień. Na campingu jeden mankament, stado kogutów rano daje taki koncert , że od 5.00 koniec spania.

Kawałek już ujechaliśmy widać koniec Maroka
Kawałek już ujechaliśmy widać koniec Maroka © beduks
Miejscowa ślicznota
Miejscowa ślicznota © beduks
Miesce urokliwe
Miejsce urokliwe © beduks
Ładny kwiacio
Ładny kwiacio © beduks
Relasowy dzionek
Relaksowy dzionek © beduks
Plaża w Moulay Busselham
Plaża w Moulay Busselham © beduks
Szop pracz wesja sakwiarska
Szop pracz wersja sakwiarska © beduks
Moulay Busselham
Moulay Busselham © beduks
Nasze paliwo
Nasze paliwo © beduks


  • DST 92.10km
  • Czas 06:04
  • VAVG 15.18km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 32.8°C
  • Kalorie 3005kcal
  • Podjazdy 341m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 9 do kurortu Moulay Busselham.

Niedziela, 2 lipca 2017 · dodano: 06.09.2017 | Komentarze 0

Przez dosyć dzikie rolnicze pustkowia szutrami jechaliśmy długo i namiętnie. Dzień bardzo gorący w oddali od oceanu temperatura daje się we znaki. Na trasie spotkaliśmy wesołych marokańczyków z którymi odbyliśmy mały piknik w lesie było wesoło, muzycznie, tanecznie słowem interesująca wymiana kulturalna. Do bardzo miłego kurortu Moulay Busselham dotarliśmy póżnym popołudniem, camping super jest decyzja odpoczywamy tu następnego dnia w końcu są wakacje.


Pustkowia i szutry
Pustkowia i szutry © beduks
Taki lokalny pknik
Taki lokalny pknik © beduks
Lokalny obiadek
Lokalny obiadek © beduks
Chłopaki bardzo przyjaznie nastawieni marokański folklor
Chłopaki bardzo przyjażnie nastawieni marokański folklor © beduks
Ciepło ciepło
Ciepło ciepło © beduks
Kaktusowo opuncjowo
Kaktusowo opuncjowo © beduks
Jest miejscówka na dłuższy wypoczynek
Jest miejscówka na dłuższy wypoczynek © beduks


  • DST 108.27km
  • Czas 07:13
  • VAVG 15.00km/h
  • VMAX 42.60km/h
  • Temperatura 42.0°C
  • Kalorie 3557kcal
  • Podjazdy 347m
  • Sprzęt Trek wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 8 Rabat i Kenitra.

Sobota, 1 lipca 2017 · dodano: 05.09.2017 | Komentarze 0

Długi, ale całkiem przyjemny etap. Nareszcie nie wiało w Twarz. Na trasie pyszne ciacha i herbata z miętą.

Rabat nowoczesny i stary jednocześnie, silnie zmilitaryzowany. Wszędzie posterunki i wojsko. Na miejscu campingowym budują centrum handlowe i w stolicy nie ma campingu, jedziemy dalej do Kenitry. Jest pierwsza porządna rzeka Wadi jakoś tam. W arabskiej dzielnicy jemy pyszne miejscowe burgery 3 pln eksta przyprawione, palce lizać. W Kenitrze całkiem fajny camping najtańszy na wyprawie 8 pln. Lokalna mordownia,  gdzie miejscowi wyzwoleni raczą się alkoholem w sporych ilościach. Noc spokojna i miła.


Brzeg każdy inny
Brzeg każdy inny © beduks

Z rana przyjemnie
Z rana przyjemnie © beduks
Nareszcie nie wieje w twarz
Nareszcie nie wieje w twarz © beduks
Pyszne i bardzo tanie
Pyszne i bardzo tanie © beduks
Herbata miętowa na słodko
Herbata miętowa na słodko © beduks
Latarnia Rabat
Latarnia Rabat © beduks
Miasto nowoczesne i stare zarazem
Miasto nowoczesne i stare zarazem © beduks
Mury Rabatu
Mury Rabatu © beduks
Rzeka w Rabacie Wadi Bu Rakrak
Rzeka w Rabacie Wadi Bu Rakrak © beduks
Jest stolica jest tramwaj
Jest stolica jest tramwaj © beduks
Cmentarz w Rabacie
Cmentarz w Rabacie © beduks
Stella arabska
Stella arabska © beduks
Naczynie do tadżinu
Naczynie do tadżinu © beduks
Precjaza z gliny
Precjoza z gliny © beduks
Gliniane butki
Gliniane butki © beduks
Camoing w Kenitrze
Camping w Kenitrze © beduks
Na campingu kolacja
Na campingu kolacja © beduks