Dzień 6 Toskania. Florencja i Siena nadeszły mega upały
Czwartek, 2 lipca 2015
· Komentarze(0)
Kategoria Włochy i Syc. 2015
02.07.2015
Raniutko śniadanko w stolicy renesansu Florencji. Zwiedzanie miasta które ma taką ilość rzeżb figur fontann, ze wydaje się i jest jednym wielkim muzeum. Klika fotek , mnie najbardziej przypadł do gustu placyk z mitycznymi rzeżbami gdzie wypiłem pyszną poranna kawę z mojego benzyniaka. Koszt zwiedzania był taki, ze na trasę wydawało się niedługą ruszyłem ok. 10.00. To już czas kiedy zaczyna być ciepło tego dnia temperatura przekroczyła 40 stopni. Na początek gps wyprowadził mnie ba totalne manowce. Przez kszaczory przedzierałem się z godzinę , problem w tym, ze te kszaczory miały ostre kolce. Poraniony zmęczony musiałem zawrócić i straciłem ponad godzinę. Na trasie kąpiel pod wodotryskiem, kilometry szły bardzo wolno. Nie wiedziałem jeszcze, ze dopada mnie 1 poważny kryzys fizyczny. Upał + 6 dni jazdy i organizm zaczął się buntować. Teren górzysty podjazdy dawały w kość. Dotarłem wreszcie na przedmieścia Sieny gdy zaczęło się ściemniać. Miasto jak wszystkie toskańskie leży na wielkim wzniesieniu więc na koniec wymagający podjazd.Stare miasto zapchane 1000 ludzi którzy przyjechali na Palio , gonitwę koni na starym mieście. Bardzo trudno było przecisnąć się uliczkami pięknego zabytkowego miasta. Po zwiedzaniu okazało się, ze tłum wypchnął mnie z drugiej strony miasta. Niespodzianka musiałem dodatkowe 8 km w tym 2 pod górę by dostać się na dworzec na którym spędziłem noc. Noc dosyć niespokojna przy każdym gwałtowniejszym ruchu łapały mnie skurcze, pewnie odwodnienie i zmęczenie zrobiły swoje.


Bazylika we Florencji mieści 30 tyś osób © beduks

Takich pięknych rzeżb jest bez liku © beduks

Ogrom posagów porażający © beduks

Słynny most Florencki © beduks

Czas na kawę © beduks

Jeszcze jedno arcydzieło © beduks

Wspaniałe miejsce na schłodzenie © beduks

Walka z upałem © beduks

Klimaty Toskanii © beduks

Centralny plac Sieny © beduks

Wieżą 105 m wyskości © beduks

Siena robi spore wrażenie © beduks

Tłumy przyjechały na Palio © beduks
Raniutko śniadanko w stolicy renesansu Florencji. Zwiedzanie miasta które ma taką ilość rzeżb figur fontann, ze wydaje się i jest jednym wielkim muzeum. Klika fotek , mnie najbardziej przypadł do gustu placyk z mitycznymi rzeżbami gdzie wypiłem pyszną poranna kawę z mojego benzyniaka. Koszt zwiedzania był taki, ze na trasę wydawało się niedługą ruszyłem ok. 10.00. To już czas kiedy zaczyna być ciepło tego dnia temperatura przekroczyła 40 stopni. Na początek gps wyprowadził mnie ba totalne manowce. Przez kszaczory przedzierałem się z godzinę , problem w tym, ze te kszaczory miały ostre kolce. Poraniony zmęczony musiałem zawrócić i straciłem ponad godzinę. Na trasie kąpiel pod wodotryskiem, kilometry szły bardzo wolno. Nie wiedziałem jeszcze, ze dopada mnie 1 poważny kryzys fizyczny. Upał + 6 dni jazdy i organizm zaczął się buntować. Teren górzysty podjazdy dawały w kość. Dotarłem wreszcie na przedmieścia Sieny gdy zaczęło się ściemniać. Miasto jak wszystkie toskańskie leży na wielkim wzniesieniu więc na koniec wymagający podjazd.Stare miasto zapchane 1000 ludzi którzy przyjechali na Palio , gonitwę koni na starym mieście. Bardzo trudno było przecisnąć się uliczkami pięknego zabytkowego miasta. Po zwiedzaniu okazało się, ze tłum wypchnął mnie z drugiej strony miasta. Niespodzianka musiałem dodatkowe 8 km w tym 2 pod górę by dostać się na dworzec na którym spędziłem noc. Noc dosyć niespokojna przy każdym gwałtowniejszym ruchu łapały mnie skurcze, pewnie odwodnienie i zmęczenie zrobiły swoje.


Bazylika we Florencji mieści 30 tyś osób © beduks

Takich pięknych rzeżb jest bez liku © beduks

Ogrom posagów porażający © beduks

Słynny most Florencki © beduks

Czas na kawę © beduks

Jeszcze jedno arcydzieło © beduks

Wspaniałe miejsce na schłodzenie © beduks

Walka z upałem © beduks

Klimaty Toskanii © beduks

Centralny plac Sieny © beduks

Wieżą 105 m wyskości © beduks

Siena robi spore wrażenie © beduks

Tłumy przyjechały na Palio © beduks




