Dzień 15. Kalabryjskie wybrzeże i super nocleg.

Sobota, 11 lipca 2015 · Komentarze(0)
Nadmorski etap, w miarę płaski. Na trasie rewelacyjna plaża na której  wysączyłem sangrię w czasie sjesty. Piękne pagórki widoki na morze bardzo przyjemny etap. Na koniec wylądowałem u Theresy z couchsurfing. Otrzymałem małe klimatyzowane mieszkanko i sporo pysznych rzeczy do jedzenia i picia. Ugotowałem garnek spaghetti i miałem paszy na cały następny dzień. Wypocząłem oprałem się i z nowymi siłami wypoczęty mogłem ruszać na dalszą trasę. Ten nocleg był po prostu bezcenny. Okazało się, że w Italii bywają dobrzy ludzie.

górki i morze i lazur i jazda

takie kalabryjskie foto

sjesta sangria morze

regeneracja na szybko pięknie i miło ... chwile dla których warto żyć

spagethi ala Damian

chata Theresy

urok i tyle

darowanemu koniu itd

Theresa jej ojciec i ja

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa pogod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]