Dzień 4 upalnie i dystansowo do Esaouiry.
Wtorek, 27 czerwca 2017
· Komentarze(0)
Kategoria Tour de Atlantic 2017
Wcześnie ruszyliśmy na trasę. Trasa wzdłuż morza widoki klifowe piękne temperatura znośna, sporo podjazdów. Po 20 km trzeba było wyjechać na główną drogę dalej od morza, temperatura rośnie. Herbatka i lody w fajnym barze na trasie obsługa bardzo miła. Temperatura rośnie jedziemy szybko wjeżdżamy w dolinki gdzie jest powyżej 40 stopni . Woda się kończy, podjazdy długie i zaraz będzie lipa. Jest mały wspaniały, upragniony sklep kupuję 3 litry chłodnej wody połowę wypijam od razu. Zjeżdżamy do miasteczka tam koniec jazdy temperatura dobija do 50. Koza porąbana i grilowana na obiadek i długa przerwa. Ruszamy dalej jest bardzo gorąco po kilku km cukier spada bardzo ratują nas jak zawsze pomarańcze. Dojeżdżamy do pieknego nadmorskiego kurortu Esaouiera. Camping fajny tylko wieje. Długi trudny etap za nami.

Raniutko na trasie © beduks

Piękne klify o poranku © beduks

Zaczyna się robić górsko © beduks

Jeszcze da się żyć temperaturowo © beduks

Bar marokański klimatyczny © beduks

Herbatka marokańska tradycyjna © beduks

Nasza koza grilowana porąbana z kośćmi za to chleb przepyszny © beduks

Długi odpoczynek jechać się nie da upał © beduks

Meczet niedaleko Esauoiry © beduks

Do campingu niedaleka © beduks

Ocean w Esauiera © beduks




