Dzień 6 do Safi + zwiedzanie miasta

Czwartek, 29 czerwca 2017 · Komentarze(0)

Kolejny dzień afrykańskiej przygody. Ruszamy z naszego ekskluzywnego pustynnego campingu, stromy podjazd na właściwy klif i co i wieje jeszcze bardziej niż wczoraj. Noga ćmi czarne myśli dokuczają, nie jest dobrze ( od tego momentu do końca wyprawy kolano poddało się i dało sobie spokój z bólem) ale jakoś kulam dalej. Po 30 paru km za miasteczkiem skręcamy bardziej na zachód i tam to już nie jazda tylko mordor 8-9 km /h sensu to nie ma . Łapiemy taxi grande pełna ale co to 2 więcej z bagażami i rowerami tam to nie problem. Docieramy do Safi bardzo ładnego miasta nad oceanem. Zwiedzamy centrum jedziemy na wielką górę gdzie jest camping z basenem, znowu problemy z woda pitną i nie ma wi-fi, za to pawie są i hałasują. Po południu jedziemy do centrum na przepyszne rybki i bazar. Tam jeden ze sprzedawców nie sprzedał nam wody bo nie i tyle pierwszy zgrzycik. Wokół campingu 4 minarety nad ranem miejscowi didżeje dali koncert na 4 głosy + koguty koniec spania.



Pustynne klimaty droga zasypana piachem
Pustynne klimaty droga zasypana piachem © beduks
Trasa bardzo odkryta więc wietrzna
Trasa bardzo odkryta więc wietrzna © beduks
Rano znowu wieje
Rano znowu wieje © beduks
Grande takxi lek na zły wiatr
Grande taxi lek na zły wiatr © beduks

Dopłyneliśmy do Safi
Dopłynęliśmy do Safi © beduks
Centrum city
Centrum city © beduks
Mury obronne Safi
Mury obronne Safi © beduks
Misto robi wrażenie
Miasto robi wrażenie © beduks

Basen wyłacznie dla mężczyzn z małym wyjatkiem
Basen wyłącznie dla mężczyzn z małym wyjątkiem © beduks
Paw campingowy
Paw campingowy © beduks
As w basenie na campingu
As w basenie na campingu © beduks
Safi w pizzerii
Safi w pizzerii © beduks
Lustrzanie na bazarze
Lustrzanie na bazarze © beduks
Rybki tanie i przepyszne
Rybki tanie i przepyszne © beduks

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa hiree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]