Dzień 7 Casablanca .

Piątek, 30 czerwca 2017 · Komentarze(0)

Nie chcąc wjeżdżać do 6 milionowej Casablanki i uniknąć mniej atrakcyjnej części trasy postanowiliśmy udać się tam autobusem. Znalezienie dworca autobusowego było w Safi dosyć trudne bo po arabsku nie umiemy i trzeba było rysować autobus na kartce co pomogło. I była to dobra decyzja wyjazd z miasta zajął prawie 3 godziny hałaśliwego miejskiego i pod ruchu. Miasto słynie z wielkiego meczetu i strasznych dysonansów od bogactwa do wielkiej biedy. Sesja foto i w drogę wybrzeżem. Super pyszny kurczak po marokańsku i zupa z soczewicy były świetnym menu tego dnia. Wieczorem udało się znależć lokal w którym serwowano piwo grzeszny napój w cenie 15 pln za malutką buteleczkę. Ale spragnieni złotego płynu po jednej osuszyliśmy . Noc spokojna siły pozbierane czas na długi etap.


Z marokanskimi rowerzystami śniadanie
Z marokańskimi rowerzystami śniadanie © beduks
Zupa z soczewicy pożywna 4 pln
Zupa z soczewicy pożywna 4 pln © beduks
Obiad palce lizać kurczak po marokańsku z przystawkami za 16 pln
Obiad palce lizać kurczak po marokańsku z przystawkami za 16 pln © beduks
Kolejny etap osiągnięty
Kolejny etap osiągnięty © beduks
Latarnia Casablanca
Latarnia Casablanca © beduks
Skały powulkaniczne
Skały powulkaniczne © beduks
II największy meczet świata Casablanka
II największy meczet świata Casablanka © beduks

Pozowanie oceaniczne
Pozowanie oceaniczne © beduks
Przed tym wielkim meczetem
Przed tym wielkim meczetem © beduks
Ciekawy mural
Ciekawy mural © beduks
Casablanca wielkie miasto
Casablanca wielkie miasto © beduks
Brzeg dosyć spektakularny
Brzeg dosyć spektakularny © beduks

Nasz klejny Camping
Nasz kolejny Camping © beduks
Zachodzok okolice casablanki
ZachodzIk okolice Casablanki © beduks
Rowerem wieczorowo
Rowerem wieczorowo © beduks
Czas na spanie
Czas na spanie © beduks

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oszak

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]