Rumunia dzień 13 rumuńska prowincja zwana Transylwanią
Środa, 25 lipca 2018
· Komentarze(0)
Kategoria Rumun. 2018
Na dzień dobry krótka wizyta w Fogarasz, sporym miasteczku od którego nazwy biorą się góry słyna przełęcz. Dalej z JANKIEM NA ROWERACH RUSZYLIśMY W TRANYLWAŃSKĄ PROWINCJĘ. Pagórkowaty, nawet mocno teren urozmaicał jazdę, zacinał chwilami kapuśniaczek ale niegrożnie.Ciekawe widoki i klimaty wiejskie , naprawdę urokliwy etap. Pod koniec rozpoczął się teren , droga w remoncie i wykopki utrudniające a nawet uniemożliwiające jazdę. Po 70 km wsiedliśmy do auta by zwiedzić jedno z najpiękniejszych miast Rumunii Sigishoarę. Faktycznie miasto robi wrażenie . Zarówno położeniem jak i zabytkami. W drodze powrotnej deszcze kompletnie zalały drogę i trzeba było objechać 50 km. Wróciliśmy na nasz bardzo wypasiony i tani kemping ( 10 lei od głowy) już o zmroku . Kolacja i spać bo rano start na najważniejszy etap , oby pogoda dopisała.

podszyć się pod miejscowego © beduks

Fagarasz koło zamku © beduks

brama zamkowa © beduks

miasto zabytkowe © beduks

jedziemy na prowincję © beduks

trasa pofałdowana bardzo przyjemna © beduks

jedzie p rumuńskiej ziemi © beduks

przystanek przy sklepie © beduks

taka na wsi © beduks

wsi rumuńska wsi spokojna © beduks

na brzegu studni z żurawiem © beduks

zielono mi © beduks

następny kościół saski © beduks

dzieła ludowe © beduks

kościół obronny © beduks

Sigishoara stare miasto © beduks

stArówka UNESCO © beduks

JEST NA CZYM OKO ZAWIESIĆ © beduks

centrum miasta © beduks

schronienie przed deszczem © beduks

dalej droga zalana objazd 50 km © beduks

magnesik kolejny © beduks





























































































































